Każdy z nas był, jest lub będzie w trudnej emocjonalnie sytuacji. I wiemy, jak ciężko jest sobie poradzić z niechcianymi myślami, trudnymi emocjami, jak zrozumieć i zaakceptować to, co nas spotkało. Dziecku jest jeszcze trudniej, bo o ile my, dorośli, możemy bazować na swoim doświadczeniu i innych naszych zasobach, dziecko ma tych zasobów znacznie mniej. Dlatego zachowanie dorosłego – rodzica, opiekuna, nauczyciela – jest kluczem do sukcesu we wspieraniu dziecka w trudnym emocjonalnie momencie.
Mówimy tu o różnych sytuacjach – bardzo trudnych, takich jak rozstanie rodziców, śmierć w rodzinie, kataklizm, ale także tych zdarzających się częściej – zdrada ze strony przyjaciela/przyjaciółki, porażka na zawodach czy w konkursie, zgubienie ważnej rzeczy. Mechanizm wspierania dziecka we wszystkich tych sytuacjach jest podobny, różni się tylko długością trwania poszczególnych etapów.
Oczywiście każde dziecko jest inne i może reagować w inny sposób. Psycholodzy (m.in. prof. Jan Strelau) mówią o biologicznej emocjonalnej wrażliwości, która ma trzy komponenty: (1) poziom emocjonalnej podatności na zranienia, (2) natężenie reaktywności emocjonalnej oraz (3) tempo powrotu do normy. Dlatego niektóre dzieci, tzw. wysoko wrażliwe (więcej w E. Aron, Wysoko wrażliwe dziecko) ze względu na swoją konstrukcję psychofizyczną trudniej radzą sobie z emocjami.
Są jednak podstawowe zasady, którymi należy się kierować, jeśli chcesz mądrze wspierać dziecko. Poniżej najważniejsze z nich.
Podstawowe zasady wsparcia dziecka
Najpierw zadbaj o siebie
Nie wesprzesz emocjonalnie dziecka, jeśli sam(a) będziesz „w rozsypce”. Dziecko uczy się przez modelowanie, więc to Ty jesteś wzorem, jak radzić sobie w trudnej sytuacji. Jeśli Ty wypierasz albo negujesz, jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko zrobi tak samo.
Zaakceptuj uczucia dziecka
Zaakceptuj uczucia dziecka, nawet jeśli dla Ciebie, jako dorosłego, te uczucia są nieadekwatne („jak możesz się cieszyć, że umarła babcia?”). Dziecko czuje to, co czuje. Dopytaj, dlaczego i nie neguj. Jak mówią Faber i Mazlish: „Dopóki choć jedna osoba na świecie potrafi nas naprawdę wysłuchać (…), można wszystko przetrzymać”.
Może się zdarzyć, że dziecko zareaguje agresją, będzie przeklinać albo bić – ale to nie są emocje skierowane do Ciebie, to bezsilność i frustracja. Poczekaj. Wytrzymaj. Nie oceniaj.
Pozwól na zmienność uczuć
Nie dziw się, kiedy dziecko będzie zmienne w swoich uczuciach czy reakcjach – raz będzie np. wściekłe na tatę za odejście od rodziny, a następnego dnia będzie do niego tęsknić. Ważne, żeby dziecko czuło, że ma prawo odczuwać cały wachlarz emocji, i to nie znaczy, że któreś emocje nie były prawdziwe. Radzenie sobie z trudną sytuacją to proces, a nie jednorazowa sytuacja, dlatego bądź przygotowany(a) na zmiany.
Po prostu bądź
To jest najważniejsze zadanie dorosłego – być przy dziecku, towarzyszyć mu w trudnych chwilach, pomagać przeżywać to, co trudne. Kontenerować uczucia dziecka, czyli przyjmować je i pomagać dziecku je zrozumieć. Często wystarczy powtarzać dziecku: „Rozumiem, że jest Ci ciężko. Czy mogę Ci jakoś pomoc?”.
Opracujcie wspólnie plan działania
To, co jest wyjątkowo ciężkie dziecka w trudnej emocjonalnie sytuacji, to utrata przez dziecko poczucia kontroli. Młody człowiek doświadcza sytuacji, z którą nie wie, co zrobić, jak zareagować, często burzy mu ona cały jego świat. To, co pomaga, to wsparcie dorosłego w wypracowaniu jakiegoś planu – co może pomóc, jak poradzić sobie w najbliższych dniach, jak przetrwać. Może dziecko potrzebuje nie iść następnego dnia do szkoły albo spać z kimś dorosłym, albo pojechać do babci? Pomyślcie razem, na tu i teraz, co może pomóc. Co zrobić jutro, a co za tydzień. Niech dziecko odzyska choć częściową kontrolę nad sytuacją.
Nie oczekuj, że trudne emocje dziecka szybko znikną. To, że dziecko bardzo długo przeżywa jakąś sytuację, nie oznacza, że robisz coś źle – może po prostu potrzebuje więcej czasu. Ale jeżeli po kilku dniach/tygodniach zauważysz, że sytuacja zaburzyła codzienne funkcjonowanie dziecka – stało się zamknięte, mniej radosne, nieobecne, zrezygnowało z hobby czy kontaktów z rówieśnikami – skonsultuj to z psychologiem.
Oczywiście każda sytuacja jest inna, każde dziecko i każda relacja jest inna, a przedstawione powyżej zasady są zaledwie podstawą działania i nie wyczerpują złożoności tematu. Ale od czegoś trzeba zacząć. I nie bój się, że robisz coś źle – bądź obok, słuchaj, nie oceniaj – często wystarczy tylko to.
Bibliografia
- Elaine Aron. (2017). Wysoko wrażliwe dziecko.
- Adele Faber, Elaine Mazlish. (2017). Wyzwoleni rodzice. Wyzwolone dzieci.
- Nancy McWilliams. (2009). Diagnoza psychoanalityczna.
- Paul M. Rosen. (2004). Mówienie, słuchanie, kontakt… z dziećmi.
- Jan Strelau. (2006). Psychologia różnic indywidualnych.
Oceń artykuł
Kliknij gwiazdkę, żeby ocenić:
Średnia ocena 0 / 5. Liczba ocen 0