Psychoterapia – psychoterapii nierówna, czyli którym nurtem popłynąć…
(w zabawny sposób o rodzajach nurtów psychoterapeutycznych)
Podjęciu decyzji o pójściu na terapię towarzyszy nie tylko wątpliwość związana z tym IŚĆ czy NIE IŚĆ, ale też wątpliwość, którą drogę czy też nurt psychoterapii wybrać. Wiemy, że możliwości jest dużo. Tyle ile dostępnych dróg, tyle możliwości dojścia do celu. Wybór drogi to jednocześnie wybór nurtu psychoterapii, którym wspólnie będziemy płynąc razem z terapeutą.
To od nas zależy, czy wybierzemy drogę – nurt dłuższy, czy krótszy, czy w czasie podróży chcemy sięgać pamięcią do odległych lat, szukać przyczyn naszych problemów w dzieciństwie, w relacjach z najbliższymi, czy też raczej skupić się na tym co jest tu i teraz. To też nauka właściwego sposobu radzenia sobie po drodze w przypadku napotkania na trudności. Terapeuta może pilnować byśmy nie zboczyli z wyznaczonej trasy, czy też abyśmy nie wpadli do wody (jest to wtedy tzw. przewodnik – sternik wskazujący drogę) albo może pozwolić nam samodzielnie nawigować dając nam przy tym wskazówki i udzielając wsparcia lub interweniując w przypadku większej burzy, szkwału czy natrafienia na trudne do pokonania przeszkody.
Od wyboru odpowiedniego nurtu będzie zależał sposób pracy z naszą trudnością. Na potrzeby niniejszego artykułu omówimy różne możliwości pracy ze stresem/lękiem związanym z wystąpieniami publicznymi. Myślę, że to sytuacja znana wielu z nas: serce bije jak oszalałe, dłonie pocą się bardziej niż w saunie, a w głowie zamiast słów – pustka.
A co na to poszczególne nurty psychoterapeutyczne?
Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT),
czyli… „zmierzmy się z tym krok po kroku!”
CBT patrzy na Twój lęk i mówi: „Hej, problem nie tkwi w ludziach na widowni, tylko w Twojej głowie!” Uważasz, że wszyscy zauważą Twoje drżące ręce? CBT odpowiada: „Nie zauważą. A nawet jeśli, to co z tego?”.
Innymi słowy psychoterapia poznawczo-behawioralna zakłada, że lęk przed wystąpieniami publicznymi wynika z negatywnych myśli, przekonań i wyuczonych reakcji behawioralnych. Przykładowo, osoba może wierzyć, że „Jeśli popełnię błąd, zostanę wyśmiana” lub „Każdy zauważy, że się denerwuję”. W trakcie pracy terapeutycznej następuje zmiana tych negatywnych myśli na bardziej realistyczne i wspierające, następnie próbuje się tzw. stopniowej ekspozycji (zaczyna się od przemowy przed lustrem, potem przed gronem zaufanych znajomych, a w końcu przed publicznością) oraz pracuje się nad kontrolowaniem fizycznych objawów lęku, takich jak drżenie rąk czy przyspieszone tętno. W konsekwencji pacjent uczy się zarządzać swoimi reakcjami i zmieniać destrukcyjne przekonania, co prowadzi do redukcji lęku i większej pewności siebie. Efektem tych działań jest mniej paniki, a więcej: „Dzień dobry, nazywam się ……. i oto moja prezentacja!”.
Psychoterapia psychodynamiczna,
czyli… „porozmawiajmy o Twoim dzieciństwie!”
Psychoterapia psychodynamiczna wierzy, że Twoje problemy z publicznymi wystąpieniami zaczęły się zanim jeszcze wiedziałeś, co to jest Internet. Może w dzieciństwie ktoś zbyt często Cię krytykował, a może to ten występ na akademii w przedszkolu, gdzie zapomniałeś wierszyka?
Innymi słowy psychoterapia psychodynamiczna skupia się na nieświadomych konfliktach i doświadczeniach z przeszłości. Lęk przed wystąpieniami publicznymi może okazać się być związany z niską samooceną wynikającą z krytyki w dzieciństwie lub nieświadomym lękiem przed odrzuceniem. Tutaj terapeuta analizuje dynamikę relacji z pacjentem, która może odzwierciedlać głębsze wzorce zachowań. Pacjent z kolei dokonuje wglądu i odkrywa, jakie nieświadome mechanizmy wpływają na jego lęk. Duże znaczenie może mieć również interpretacja snów i wolne skojarzenia, które mogą pomóc zrozumieć ukryte treści emocjonalne. Efektem tego jest głębsze zrozumienie problemu, co z kolei umożliwia uwolnienie się od wpływu przeszłości i bardziej świadome radzenie sobie z lękiem.
Psychoterapia systemowa,
czyli „to nie Ty, to cała Twoja rodzina!”
Terapia systemowa mówi: „Twój lęk nie należy tylko do Ciebie, to problem całego systemu!” Brzmi jak Matrix? Nie do końca. W praktyce oznacza to, że Twoje obawy mogą być efektem presji rodzinnej („Zawsze musisz być najlepszy!”) albo relacji w pracy („Ten szef to tyran!”).
Innymi słowy podejście systemowe postrzega lęk jako element funkcjonowania całego systemu, np. rodziny, grupy czy zespołu w pracy. Lęk przed wystąpieniami może być wynikiem dynamiki relacji międzyludzkich, np. presji rodzinnej na perfekcję. Ważną rolę w tej formie psychoterapii odgrywa analiza ról w systemie, tj. zrozumienie, jaką rolę pełni lęk w relacjach (np. unikanie konfliktów, potrzeba uwagi). Przydatnym tutaj jest również stworzenie genogramu, czyli graficznej prezentacji systemu rodzinnego, co może pozwolić odkryć wzorce przekazywane z pokolenia na pokolenie. Efektem terapii jest w tym wypadku zmiana funkcjonowania systemu (np. rodziny) i prowadzi do zmniejszenia lęku pacjenta, który przestaje pełnić swoją dotychczasową rolę.
Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach (TSR),
czyli „mniej gadania, więcej robienia!”
TSR to terapia dla tych, którzy nie mają czasu na długie filozoficzne dyskusje. Masz problem? TSR pyta: „Co z tym zrobisz?”.
W tym nurcie tutaj terapeuta koncentruje na przyszłości i poszukiwaniu konkretnych rozwiązań problemu. Lęk przed wystąpieniami jest postrzegany jako coś, co można pokonać, skupiając się na zasobach pacjenta i jego sukcesach. Dużą rolę w tej formie terapii odgrywa pytanie o wyjątki („Czy był moment, kiedy udało Ci się wystąpić bez lęku? Co wtedy zrobiłeś?”) o cud („Wyobraź sobie, że jutro budzisz się bez lęku. Co wtedy robisz, po czym poznasz, że ten cud się wydarzył”) lub skalowanie (tj. pacjent ocenia swój lęk w skali 1–10 i zastanawia się, co może zrobić, aby przesunąć się o jeden punkt w górę. W terapii TSR każde spotkanie może być ostatnie, w związku z tym pacjent szybko identyfikuje konkretne kroki, które może podjąć, by radzić sobie z lękiem, co czyni tę formę terapii krótkoterminową i skuteczną.
Którym nurtem popłynąć?
Każdy z nurtów psychoterapii ma swój sposób na oswojenie lęku przed wystąpieniami publicznymi oraz odmienny zestaw technik i narzędzi. Wybór metody zależy od potrzeb pacjenta, jego preferencji oraz charakterystyki problemu. Niektóre podejścia, jak CBT czy TSR, skupiają się na szybkim rozwiązywaniu problemów, podczas gdy inne, takie jak psychoterapia psychodynamiczna dążą do głębszego zrozumienia psychiki pacjenta. Każde z tych podejść może być skuteczne, jeśli odpowiada specyfice problemu i indywidualnym potrzebom danej osoby. Ważne jest by pamiętać o tym, że bez względu na to, którą drogę się wybierze i którym nurtem się popłynie, że na końcu będzie można stanąć przed publicznością i powiedzieć: „Dziękuję za uwagę” – bez zaciśniętego gardła i pocących się dłoni. A może nawet z uśmiechem!
Oceń artykuł
Kliknij gwiazdkę, żeby ocenić:
Średnia ocena 4.8 / 5. Liczba ocen 6