“Przemoc zaczyna się wcześniej niż myślisz. Nie wtedy, kiedy dziecko jest zamykane w toalecie czy ktoś mu zabierze plecak. Przemoc zaczyna się w spojrzeniach, których nie było, w pytaniach, które nigdy nie padły. W momentach, kiedy dziecko uczy się, że z emocjami zostaje się samemu. To powolne systemowe wymazywanie podmiotowości.“ *
Przemoc rówieśnicza – czyli co?
Raport „Diagnoza przemocy wobec dzieci w Polsce 2023” Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pokazuje, że większość dzieci i nastolatków (79%) doświadczyła w swoim życiu choć raz przemocy lub zaniedbania, natomiast najczęściej zgłaszaną formą przemocy była przemoc rówieśnicza (66%).
W ramach przemocy rówieśniczej zauważamy w ostatnich latach nasilenie jednej z jej form – przemocy relacyjnej, która, w odróżnieniu od przemocy fizycznej, słownej i cyberprzemocy jest trudna do zauważenia, do zinterpretowania, do udowodnienia, a co za tym idzie – do zareagowania. Przemoc relacyjna polega najczęściej na wykluczaniu, ignorowaniu jednego dziecka przez inne dzieci. I z jednej strony przecież nikogo nie można zmuszać do lubienia kogoś, z drugiej jednak łatka „wyrzutka” przylega do dziecka i cokolwiek by nie zrobiło, i tak będzie uznane za dziwne, śmieszne lub żałosne.
I nic dziwnego, że akurat szkoła jest areną, gdzie zjawisko przemocy jest bardzo wyraźne – nie ma innego tak trudnego miejsca dla dzieci, w którym przebywają po 6-7 godzin dziennie, przez wiele lat, w którym są ciągle niewystarczające i oceniane. Z niedojrzałym układem nerwowym, bez wypracowanego mechanizmu kontroli impulsów. Jeśli dorosły ma dosyć swojej pracy, to może ją zmienić. Dziecko rzadko ma taką możliwość.
4 grzechy główne w radzeniu sobie z przemocą w szkole
Nauczyciele w szkole są często jedynymi osobami, które widzą problem dziecka. Nie rodzice, bo przecież dziecko w domu zachowuje się inaczej, bo w domu jest same. I to nie jest tak, że nauczyciele nic nie robią, że udają, że nic się nie dzieje. Często robią, ale nieefektywnie, ponieważ:
- Reagują dopiero na „pożar” – bagatelizują objawy „drobnej” przemocy wśród dzieci (zaczepki, wyśmiewanie, ignorowanie) – a brak reakcji oznacza przyzwolenie.
- Działają, ale nieregularnie, krótkofalowo, z nieodpowiednią grupą docelową – czyli zorganizują warsztaty dla swojej klasy, ale tylko 45 min, tylko raz na rok i bez udziału kluczowych uczniów.
- Za mało wymagają od rodziców uczniów. Oczywiście, że bywają trudni rodzice, roszczeniowi, niewspółpracujący. I nie jest łatwo z nimi rozmawiać. Ale zawsze można udokumentować brak reakcji rodzica lub nieodpowiednie zachowanie w notatce służbowej, choćby po to, żeby potem mieć argument dla służb.
- Wychowawca jest często z problemem sam – a konieczna jest współpraca między nauczycielami, rozmowa o uczniach. Jeśli my, dorośli, nie rozmawiamy ze sobą, to jak możemy wymagać tego od dzieci?
Wskazówki dla nauczycieli
- Zawsze reaguj – nawet na najmniejsze objawy wyśmiewania, ignorowania, podpuszczania. Dawaj wyraźnie do zrozumienia, że takie zachowania nie są akceptowane. Uczniowie szukają granic i będą starali się je przekraczać. Trzeba czasem kilkakrotnie wyznaczać je od nowa – bądź cierpliwy/a.
- Powiedz głośno, konkretnie i zdecydowanie: „Nie zgadzam się na używanie orientacji seksualnej jako obelgi”.
- Zwracaj się do konkretnej osoby, podejdź do niej i popatrz jej w oczy,
- Zatrzymaj agresora na chwilę na przerwie – zapytaj o co chodzi. Możesz powiedzieć np. tak: „Widzę, że masz dużo napięcia i złości. Czy wszystko u Ciebie w porządku? Jeśli jest u Ciebie w porządku, to tym bardziej nie ma zgody na takie wyzwiska i obrażanie.”. Bo przecież wiesz, że zachowanie jest objawem. Dzieci nie są trudne, dzieci mają trudności.
- Porozmawiaj z wyśmiewanym/dręczonym uczniem. Powiedz, że może na Ciebie liczyć i że zawsze może się do Ciebie zwrócić o pomoc. Zaproponuj rozmowę z psychologiem szkolnym. Zastanówcie się, co może pomóc w tej sytuacji.
- Osoba dotknięta przemocą często się nie skarży, reaguje na bulling śmiechem, twierdzi, że nic jej nie jest i ze w sumie to jest fajne – przerwij to zachowanie tak czy inaczej.
- Nie nagradzaj agresora – czasem nasze słowa wyrażają podświadome uznanie i mówimy „Oj Filip Filip, no jak już Ty coś powiesz…”
Na zakończenie
Jeśli nic nie zmienimy – nic się nie zmieni. Szkoda czasu na fikcję i pozorne reakcje. Nauczyciel jest często jedyną osobą, która rozmawia z uczniem o jego problemach. To my, dorośli, modelujemy zachowanie dzieci – jeśli pokażemy, że trzeba i można reagować, jest większa szansa, że dzieci będące świadkami zachowań przemocowych też będą reagować. A to jest kluczowe, ponieważ jak podaje psycholożka Małgorzata Wójcik z Uniwersytetu SWPS, badanie pokazują, że im więcej świadków przemocy, tym dłużej trwa znęcanie. A wraz z reakcją choćby jednego ze świadków, prawdopodobieństwo zaprzestania stosowania przemocy wzrasta o 50%.
Bibliografia:
* Dom terapii i rozwoju Rodzina od Nowa: https://rodzinaodnowa.waw.pl/dojrzewanie-serial-netflix/ (dostęp na 20.05.2025)
- Guerin S., Hennessy E., Przemoc i prześladowanie w szkole. Skuteczne przeciwdziałanie agresji wśród młodzieży, GWP, Gdańsk 2004.
- https://web.swps.pl/strefa-psyche/23894-ofiara-w-petli-szkolnej-przemocy (dostęp na 20.05.2025)
- https://fdds.pl/co-robimy/raporty-z-badan/2023/diagnoza-przemocy-wobec-dzieci-w-polsce.html (dostęp na 20.05.2025)